czwartek, 28 lipca 2016

† Prolog †

 Musiałem szybko dorosnąć  przez to co zrobiłem. Musiałem zacząć myśleć tak aby być przed każdym dwa kroki do przodu. Musiałem uciekać i kryć się po nocach oraz żebrać by nie umrzeć z głodu lub nie zamarznąć. Wszystko zaledwie gdy miałem szesnaście lat.
 Z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc radziłem sobie coraz lepiej. Poznawałem osoby, które teraz są gotowe się dla mnie poświęcić i na odwrót. Jestem bliski najwyższego stopnia zarządzania w tym mrocznym świecie. Wszystko w przeciągu czterech lat.
 W zaledwie cztery miesiące szybko dorosła na moich oczach kobieta mojego życia, której nie oddam za żadne skarby świata. Zrobiła duży postęp i nie zatrzymuje się, chce być lepsza, silniejsza. Jestem z niej dumny bo kto w jej wieku jest wstanie poświęcić się dla bliskich, postrzelić kogoś lub wbić nóż w plecy? Wszyscy siedzą na dupach w ciepłym domku u rodziców i wszystko mają podsuwane pod nos. Nie przejmują się przyszłością, ich życie to ciągła zabawa. Dojrzeją za parę lat kiedy zdarzy się coś co odwróci ich życie do góry nogami.
 Bo wiek dla mnie nie jest wyznacznikiem dorosłości tylko właśnie sytuacja zesłana przez los, w której nie zadziałają żadne kody jak w grze czy rozpłakanie się na środku supermarketu. Będziemy musieli wykazać się naszą inteligencją, doświadczeniem, wytrwałością.
  

  
Louis †